Państwowe usługi

Liberałowie wskazują często, że państwo nie ma wystarczającej motywacji, aby świadczyć usługi wysokiej jakości, ponieważ w państwowym przedsiębiorstwie brakuje osoby właściciela, który byłby osobiście i finansowo odpowiedzialny za porażkę lub powodzenie przedsięwzięcia. Ja powiedziałbym więcej – Państwo ma motywację, żeby świadczyć usługi jak najpodlejszej jakości.

Osoby, które doświadczyły braku dostępności określonych usług w wystarczającej ilości i jakości podatne są na fiksację na ich punkcie. Jeśli rządzący zdołali jednocześnie zakorzenić w społeczeństwie przekonanie o nierozerwalności Państwa z daną sfery ludzkiej działalności, wówczas wszelka perspektywa upadku państwa wywoła lęk o dostępność owych usług i obawę przed znanym już dyskomfortem. Powszechnie dostępnych usług wysokiej jakości natomiast nie zauważamy i nie doceniamy. Przechodzimy nad nimi do porządku dziennego i ich obecność uznajemy za stan naturalny. Perspektywa niemożności zaspokojenia związanych z nimi potrzeb wydaje się abstrakcyjna, więc nie uznajemy jej za prawdopodobną.

Klasa rządząca ma szczęście, że, niezależnie od swoich intencji i zaangażowania, nie jest w stanie zapewnić obywatelom usług wysokiej jakości. Rynek ma tego pecha, że za sprawą bezosobowych sił nim kierujących i wręcz wbrew intencjom swoich członków, ewoluuje, zapewniając społeczeństwu coraz wyższej jakości dobra i usługi po coraz niższej cenie. Za sprawą owej niefortunnej zależności obywatele będą zawsze bardziej drżeli przed możliwością upadku państwa niż przed możliwością upadku rynku.

Wewnętrzna sprzeczność minarchizmu

Sprzeczność dotyczy przede wszystkim zwolenników państwa minimum z kręgu klasycznych liberałów lub też neoliberałów, a w mniejszym stopniu minarchistów libertariańskich:

- Dlaczego ochrona obywateli i wydawanie wyroków powinny leżeć w gestii państwa?

- Ponieważ są to zbyt istotne sfery, żeby pozostawiać je rynkowi.
- Dlaczego państwo nie powinno świadczyć usług medycznych?
- Ponieważ jest to zbyt istotna sfera, żeby pozostawiać ją państwu.

Poczta

Jednolinijkowiec  do wykorzystania na poczcie:

Moglibyście chociaż udawać, że jestem tutaj klientem.

Oligopol a państwo

Klient na wolnym rynku kupuje towar tylko pod warunkiem, że przystaje na proponowaną cenę. Obywatel kupuje towar niezależnie od tego, czy przystaje na proponowaną cenę. Dlatego, nawet jeśli wszyscy producenci zbiliby się w oligopole, wolny rynek wciąż daje większe korzyści konsumentom – ostateczna cena jest ograniczona decyzjami statystycznego klienta. W przypadku państwa ostateczna cena jest ograniczona jedynie wypłacalnością obywatela.

Efektywność państwa

Mówi się często, że państwo jest nieefektywne. To nieprawda. Państwo jest bardziej efektywne niż firmy prywatne. Należy jedynie mierzyć efektywność w osiąganiu faktycznych celów, a nie skutków ubocznych. Faktycznym celem jest uzyskiwanie dochodu.

Definicja państwa

Jeśli ktoś zapytałby o jedną cechę państwa, która jest najlepiej definiuje ową instytucję i jednocześnie stanowi największy zarzut wobec niej, należałoby odpowiedzieć:

Państwo jest sędzią we własnej sprawie.

Pozostałe kwestie, związane na przykład z inicjacją i monopolizacją przemocy fizycznej, pasożytniczym charakterem, nieefektywnością w zaspokajaniu potrzeb społeczeństwa itp., są jedynie logiczną konsekwencją tej jednej cechy.

Monopole w anarchokapitalizmie

Nie łudźmy się – naturalne monopole są częścią rynku i powstawałyby w anarchokapitalizmie. Tyle że znikałyby, jeśli branża stawałaby się konkurencyjna (wskutek np. rozwoju technologii) lub zniknąłby popyt na oferowane przez nie dobra (również wskutek rozwoju technologii i wynikających z tego przemian społecznych). Etatyzm nie może się tym poszczycić.