Obiektywny postmodernizm

Postmodernizm mówi:

Nic nie jest obiektywne oprócz relacji władzy w społeczeństwie, które są nie tylko obiektywne, ale i mierzalne.

Wzór na grawitację jest tylko tekstem, 2 + 2 nie musi równać się cztery, dowodzenie zależności między wysokim podatkiem dochodowym i wysokim bezrobociem to jedynie burżuazyjne sofizmaty, ale hegemonia patriarchatu jest obiektywnie prawdziwa i bezdyskusyjna.

Warunki pracy

Standardowo przyjmuje się perspektywę, wedle której warunki pracy ustalane są przez pracodawcę. Wynikają z tego określone implikacje moralne służące nam do oceny zatrudniającego. Proponuję inną perspektywę – bliższą, według mnie, prawdy:

Warunki pracy ustalane są przez pracowników i kształtują się w wyniku konkurencji pomiędzy osobami starającymi się o pracę. Pracę dostaje osoba gotowa do największych wyrzeczeń, a więc taka, której na pracy, z różnych powodów, najbardziej zależy. W przypadku granicznym Józef K. będzie skłonny pracować dwadzieścia cztery godziny na dobę przy uposażeniu wynoszącym jeden grosz rocznie.

Rodzą się teraz zupełnie nowe implikacje moralne. Sprawiedliwość każe nagrodzić stanowiskiem osobę najbardziej potrzebującą i najbardziej zmotywowaną, a więc Józefa K. Tak więc, jeśli pracodawca chciałby stać się wzorem cnót, winien podczas rekrutacji stać się przezroczysty, a więc postawić najtwardsze warunki z możliwych i stopniowo łagodzić je, aż do momentu, kiedy znajdzie się chociaż jedna osoba, która zechce na nie przystać. W ten sposób przyczyni się do poprawy losu najbardziej potrzebujących.

Zasada Pareto

Często powtarzającym się argumentem socjalnym za utrzymaniem demokracji przedstawicielskiej jest zasada Pareto mówiąca, że:

80% zasobów znajduje się w rękach 20% populacji

Kryteria bywają nawet zaostrzane:

99% zasobów jest w posiadaniu 1% populacji

Jeśli powyższa teza jest prawdziwa, wówczas stanowi świetny argument przeciwko demokracji przedstawicielskiej. Najbardziej racjonalnym rozwiązaniem dla polityka jest bowiem:

  • składając obietnice bez pokrycia zdobyć względy biedniejszej części populacji (przychylność 99% społeczeństwa pozwoli na wygraną w wyborach)
  • po zwycięstwie wejść w koalicję z elitą (i uszczknąć gryza z 99% zasobów społeczeństwa)
Można, oczywiście, wierzyć w istnienie hipotetycznego, politycznego, socjalnego übermenscha, jednak należy obiektywnie przyznać, że etatyzm połączony z demokracją przedstawicielską nie stanowi zbyt efektywnego systemu motywacyjnego.

Pochwała państw

Jestem zwolennikiem państw. Życzę sobie, żeby ich liczba wzrastała. Najlepiej do wartości około sześciu, siedmiu miliardów.