Demokracja a dyktatura

Do demokracji nie przyciąga poczucie wolności, ale poczucie sprawowania władzy. W demokracji każdy czuje się dyktatorem.

Definicja państwa

Jeśli ktoś zapytałby o jedną cechę państwa, która jest najlepiej definiuje ową instytucję i jednocześnie stanowi największy zarzut wobec niej, należałoby odpowiedzieć:

Państwo jest sędzią we własnej sprawie.

Pozostałe kwestie, związane na przykład z inicjacją i monopolizacją przemocy fizycznej, pasożytniczym charakterem, nieefektywnością w zaspokajaniu potrzeb społeczeństwa itp., są jedynie logiczną konsekwencją tej jednej cechy.

Złudzenie kontroli

Załóżmy hipotetycznie, że istnieje problem, który może być rozwiązany jedynie państwowo. Załóżmy nawet, że jesteś specjalistą w dziedzinie odnoszącej się do problemu, masz pełną wiedzę dotyczącą optymalnego rozwiązania oraz jego skutków i dostałeś możliwość utworzenia jednostki rządowej do realizacji swojego planu. Zostałeś intergalaktycznym megadyktatorem rządzącym tą sferą życia i robisz to efektywnie. Problemem pozostaje jednak fakt, że nie masz kontroli nad wyborem swojego następcy. Nawet jeśli ją masz, to nie masz kontroli nad wyborem następcy swojego następcy, ponieważ to Twój następca jest teraz megadyktatorem, a Ty w najlepszym razie vicemegadyktatorem lub w najgorszym – zwłokami. Jedyna namacalna pozostałość po okresie Twoich rządów to system zapewniający wszechwładzę megadyktatorów w danej dziedzinie życia. To jak powierzanie przycisku atomowego anonimowej, przypadkowo napotkanej osobie. Problemem, oczywiście, też jest fakt, że po drodze poczyniliśmy mnóstwo nierealistycznych założeń…