Niewidzialna ręka a kreacjonizm

Teoria niewidzialnej ręki przypomina teorię ewolucji, ale nie w tym zakresie, w jakim zwykle obie koncepcje się ze sobą zestawia. Nie chodzi o potocznie rozumiany społeczny darwinizm.

Ewolucja podobnie jak rynek jest zdefiniowana przez bardzo prostą zasadę, która prowadzi do bardzo złożonych rezultatów. Zrozumienie owego niezwykle złożonego procesu zaczepionego o banalną regułę wymaga niebanalnej gimnastyki umysłowej. Kreacjoniści kapitulują w obliczu intelektualnego wyzwania. Wizja złożoności form życia powstałych za sprawą przypadkowych mutacji porządkowanych jedynie przez bezosobowy mechanizm wywołuje naturalny sceptycyzm. Umysł szuka droga na skróty – złożoność natury musi być wynikiem świadomego planu. Do tego potrzeba baśniowego bytu oddzielonego od rzeczywistości, który sam nie jest częścią rzeczywistości, ani nie jest animowany tą samą zasadą, co reszta bytów, ale który jedynie rzeczywistość porządkuje i nadaje jej odpowiedni bieg.

Jeśli wolny rynek oznacza społeczny darwinizm, wówczas etatyzm jest społecznym kreacjonizmem.

Libertarianizm

Najkrótsza, najpełniejsza i najbardziej klarowna lista zasad etyki libertariańskiej:

  • zbiór zachowań nielegalnych jest podzbiorem zachowań niemoralnych
  • przemoc fizyczna może być użyta jedynie do obrony przed zachowaniami nielegalnymi lub w ramach odwetu za nie
  • prawo własności istnieje i oznacza wyłączność na rozporządzanie dobrem rzadkim
  • prawo własności może zostać przekazane innej osobie
  • prawo własności obejmuje:
    • posiadanie samego siebie
    • posiadanie rzeczy, które nie były posiadane przez nikogo w momencie, gdy przekształciliśmy je swoją pracą
  • łamanie praw własności innej osoby jest nielegalne

Niby ścisłe, a jednak pełne światłocieni i dowolności interpretacyjnych.

Wewnętrzna sprzeczność minarchizmu

Sprzeczność dotyczy przede wszystkim zwolenników państwa minimum z kręgu klasycznych liberałów lub też neoliberałów, a w mniejszym stopniu minarchistów libertariańskich:

- Dlaczego ochrona obywateli i wydawanie wyroków powinny leżeć w gestii państwa?

- Ponieważ są to zbyt istotne sfery, żeby pozostawiać je rynkowi.
- Dlaczego państwo nie powinno świadczyć usług medycznych?
- Ponieważ jest to zbyt istotna sfera, żeby pozostawiać ją państwu.

Nie zawsze możesz wyjechać

Częsty argument etatystów:

Jeśli Ci się nie podoba, możesz zawsze wyjechać.

jest w gruncie rzeczy kryptolibertariański. Możliwość wyjazdu nie jest cechą charakterystyczną demokracji. Przeciwnie – wynika ze stanu anarchii, która panuje między państwami narodowymi, a więc odwołuje się do śladowej domieszki anarchokapitalizmu we współczesnym etatyzmie. Ideałem demokracji jest rząd światowy, który możliwości wyjazdu już nie zapewnia.

Kontrola nad systemem

Jeden z podstawowych zarzutów przeciwko anarchii brzmi – jest to ład spontaniczny, nie mamy nad nim kontroli. Nie mamy kontroli nad tym, czy anarchia ukształtuje się jako anarchokapitalizm, anarchokomunizm, czy też postapokaliptyczny chaos. Anarchia zestawiana jest następnie z szeregiem ustrojów – dyktaturą, monarchią, XX-wieczną demokracją przedstawicielską, państwem minimum i porównywana.

Paradoksalnie świadczy to o tym, że krytycy prawidłowo rozumieją charakter anarchii. Problemem natomiast jest niewystarczająco dogłębne zrozumienie państwowości. Mamy równie małą kontrolę nad tym, czy system scentralizowanej władzy ukształtuje się jako dyktatura, monarchia. XX-wieczna demokracja czy państwo minimum. Nawet więcej – mamy równie małą kontrolę nad tym, czy władza w jednej chwili nie przeskoczy z jednego rodzaju systemu w drugi. Nie istnieją magiczne mechanizmy, które nas przed tym chronią. Władza jest z definicji nadrzędna, a więc z definicji nie istnieje nic zewnętrznego w stosunku do władzy, co mogłoby kontrolować jej charakter.

Uczciwym testem jest więc albo:

  • porównywanie ze sobą poszczególnych rodzajów anarchii i poszczególnych rodzajów państwowości, ale pamiętając, że możemy jedynie spekulować co do tego, jaki dokładnie kształt przybierze zarówno anarchia, jak i państwo w danym miejscu i czasie
  • ogólne porównywanie ze sobą anarchii i państwowości, a więc porównanie systemu, w którym siła rozłożona jest w społeczeństwie relatywnie równomiernie z systemem, w którym większość władzy i siły pozostaje w rękach garstki wybranych

Idee a państwa

Państwa nie tworzą się dla idei. Państwa tworzą się dla zysku. Idee to marketing władców i przyszłych uzurpatorów. Rozważanie historii państw jako historii starć idei przypomina rozważanie motywów działań szefów The Coca-Cola Company i PepsiCo w świetle wiary w hasła „Zawsze Coca Cola” kontra „Bądź sobą, wybierz Pepsi”.

Biurokracja w anarchokapitalizmie

Anarchokapitalizm nie oznacza braku biurokracji. Anarchokapitalizm niekoniecznie oznacza nawet zmniejszony względem współczesności zakres biurokracji. Anarchokapitalizm oznacza adekwatną biurokrację.

Warunki pracy

Zawężając wybór nie poprawiamy losu wybierającego. Jeśli nie podoba nam się położenie, w którym znajdują się niektóre osoby na wolnym rynku, pamiętajmy, że odbierając im możliwość znalezienia się w tym położeniu, skazujemy ich na jeszcze gorszy los. Skazujemy ich bowiem na alternatywę, którą w momencie podejmowania decyzji ocenili jako mniej korzystną. Jeśli oburzamy się więc na nieludzkie warunki pracy, na głodowe pensje, pomyślmy, jak fatalnie musiała wyglądać owa alternatywa.

Anarchistyczna rewolucja

Rodzaj ładu, który się krystalizuje po anarchistycznej rewolucji, nie jest zależny od poglądów rewolucjonisty. W moim przekonaniu o tym, czy społeczeństwo zostanie wywindowane do stanu anarchokapitalizmu, czy ześlizgnie się w agresywny komunizm, decyduje w dużej mierze stadium cywilizacyjne, w którym się znajduje. Anarchokapitalizm powstanie niemal z pewnością w miejscach, w których mieszkańcy wyżej cenią dobra uzyskane dzięki podziałowi pracy ponad dobra uzyskane dzięki grabieży. Decyduje o tym bogactwo, poziom technologiczny, przedsiębiorcze przyzwyczajenia, kręgosłup moralny. Wojna domowa w ogromnej mierze niszczy wszystkie te cechy, przez co nawet pozornie obiecującą społeczność może przesunąć poza wytyczoną przeze mnie granicę i zepchnąć w czarną czeluść komunizmu lub dyktatury.

Przestrzeń publiczna

Kiedy natchniony lewicowiec narzeka na zawłaszczanie przestrzeni publicznej, w rzeczywistości narzeka na gust kolektywu, a więc na fakt istnienia przestrzeni publicznej właśnie, w której ów grupowy, popularny gust może się manifestować poprzez reklamy czy architekturę. A więc w istocie pomstuje na to, że owa przestrzeń publiczna nie jest jego przestrzenią prywatną.