Klasa polityczna

Wiele osób twierdzi, że klasa polityczna to najgorszy pomiot. Nie mogę się zgodzić z tym stanowiskiem. Uważam, że politycy zachowują się więcej niż przyzwoicie. Pokazują, że w istocie ludzkiej tkwią niezmierzone pokłady dobra, skoro nawet najbardziej deprawujące środowisko, jakie można sobie wyobrazić, a więc system władzy w demokracji przedstawicielskiej, nie zamienia człowieka w żądną krwi bestię.

Fałszerstwo intelektualne

Odrzucenie możliwości prawnej egzekucji „własności intelektualnej” nie oznacza nieograniczonej możliwości podpisywania się pod cudzym utworem własnym nazwiskiem i sprzedawania go w takiej formie. Przestępstwo nie jest jednak wówczas dokonywane na oryginalnym twórcy, ale na konsumentach, którzy zostają wprowadzeni w błąd przy zakupie. Oczywiście, tyczy się to tylko sytuacji, kiedy oryginalne autorstwo ma znaczenie dla konsumentów.

Zasada Pareto

Często powtarzającym się argumentem socjalnym za utrzymaniem demokracji przedstawicielskiej jest zasada Pareto mówiąca, że:

80% zasobów znajduje się w rękach 20% populacji

Kryteria bywają nawet zaostrzane:

99% zasobów jest w posiadaniu 1% populacji

Jeśli powyższa teza jest prawdziwa, wówczas stanowi świetny argument przeciwko demokracji przedstawicielskiej. Najbardziej racjonalnym rozwiązaniem dla polityka jest bowiem:

  • składając obietnice bez pokrycia zdobyć względy biedniejszej części populacji (przychylność 99% społeczeństwa pozwoli na wygraną w wyborach)
  • po zwycięstwie wejść w koalicję z elitą (i uszczknąć gryza z 99% zasobów społeczeństwa)
Można, oczywiście, wierzyć w istnienie hipotetycznego, politycznego, socjalnego übermenscha, jednak należy obiektywnie przyznać, że etatyzm połączony z demokracją przedstawicielską nie stanowi zbyt efektywnego systemu motywacyjnego.